Przelała się czara goryczy…

Cześć,
mam na imię Łukasz i dwa lata temu wpakowałem się w abonamentową ofertę Orange Internet LTE dla Firm ZaawansowanyŻałuję do dzisiaj…

A było to tak…

Początkowo było dobrze

Moja przygoda z Orange zaczęła się 2016-02-04. Jak zapewniali konsultanci Orange, oferta miała być pozbawiona jakichkolwiek haczyków, lejków i innych ograniczeń. Miała to być całkowicie nielimitowana oferta biznesowa na internet LTE.

I przez pierwszy rok faktycznie tak było. Nie należę do osób, które namiętnie archiwizują zawartość internetu, ale nawet w czasie normalnej pracy (wysyłanie zdjęć i filmów do moich Partnerów biznesowych) potrafiłem zużyć ponad 500 GB miesięcznie. I faktycznie przez pierwszy rok lejka nie miałem ani razu.

Limity w nielimitowanym internecie Orange LTE dla Firm

Pierwszy lejek został mi założony około roku temu. Od razu chwyciłem za telefon i zadzwoniłem na BOK, gdzie usłyszałem, że…

„Ale my nigdy nie mieliśmy takiej oferty bez limitów”

Próbowałem grzecznie wytłumaczyć, że zarówno konsultanci zapewniali mnie o braku jakichkolwiek lejków, jak i w samej umowie nie ma o tym ani słowa. W odpowiedzi usłyszałem:

„Rozumiem, ale nasza oferta jest już tak skonstruowana”

Tak, jak wcześniej do Orange nic nie miałem, a nawet ich polecałem znajomym (serdecznie Was przepraszam!), to po tym incydencie już wiedziałem, że pakowanie się w tą umowę było błędem.

Co ciekawe – konsultant Orange wpierał mi, że takich nielimitowanych ofert nigdy nie mieli, więc jak najbardziej mogli mi włączyć lejek, ale… w ramach rekompensaty przyznał mi jednorazowe obniżenie miesięcznego abonamentu o 50 zł…

Kilka lejków później…

Od tamtej pory lejki miałem zakładane jeszcze kilkukrotnie. Był to jednak czas, w którym i tak większość dnia spędzałem w naszym makerspace, więc jakoś specjalnie tego nie odczuwałem. A przynajmniej nie na tyle, żeby znowu przez kilka minut próbować tłumaczyć konsultantowi Orange, że podpisywałem umowę bez żadnych limitów…

Przelała się czara goryczy!

W tym miesiącu mówię jednak DOŚĆ! Z różnych powodów osobistych pracuję teraz z domu, więc jestem skazany na internet od Orange.

Z internetu korzystałem jak zwykle – pracowałem nad Majsterkowem, przeglądałem Fejsa i od czasu do czasu puściłem sobie jakiś film na Netflixie. I nagle…

JEB!

Wczoraj Orange włączyło mi lejek. Lejek z tak dużym przewężeniem, że najzwyklejsze przeglądanie stron staje się wyzwaniem. O jakiejkolwiek pracy przez internet nie mam nawet co myśleć…

Pakiet 60 GB?

Gdy kiedyś przeglądałem panel swojego konta Orange, nigdzie nie widziałem żadnych informacji o jakichś pakietach czy limitach. Dzisiaj zajrzałem do panelu i co widzę?

Orange Internet LTE dla Firm - limit 60 GB

Orange, kurwa, serio? W ofercie biznesowej wcisnęliście limit 60  GB? Jak już inni operatorzy robią limity, to standardem jest 100 GB/mc. I to przy zwykłych ofertach LTE dla osób prywatnych, a nie dla Firm. A Wy rzucacie sobie 60 GB, które ma wystarczyć firmom do normalnej pracy? Naprawdę ciężko mi to kulturalnie skomentować… :/

Co ciekawe – w panelu dogrzebałem się do informacji, że mam włączoną taką oto magiczną usługę:

Internet Orange LTE dla Firm - nielimitowane limity

Internet Orange LTE dla Firm - nielimitowane limity

I teraz mam do Was prośbę – skoro:

Opis

Nielimtowane LTE po przekroczeniu podstawowego pakietu danych z pełną prędkością transferu

Skoro ta usługa zapewnia nielimitowane LTE po przekroczeniu podstawowego pakietu danych, to dlaczego mój Internet Orange LTE działa od wczoraj tak:

DLACZEGO?

Próbowałem się dokopać do jakiegoś regulaminu tej usługi, ale ani na stronie Orange, ani za pomocą Google nie udało mi się go znaleźć.

Jakieś konkretniejsze informacje udało mi się uzyskać dopiero po telefonie do BOK. Jak się okazało:

  • W podstawowym pakiecie danych w ofercie „Internet LTE dla Firm Zaawansowany” jest… uwaga… 30 GB! Tak – miesięcznie jest dy wykorzystania TRZYDZIEŚCI GIGA! Czyli mniej-więcej tyle, ile sam Windows potrafi zeżreć na swoje aktualizacje…
  • Wcześniej wspominałem, że w panelu Orange wyświetlało mi się 60 GB. Wiecie skąd ta różnica 30 GB? Te dodatkowe 30 GB to usługa „Nielimtowane LTE po przekroczeniu podstawowego pakietu danych z pełną prędkością transferu”, o której wspominałem wcześniej.

Ja pier… (-‸ლ)

Orange – wiem, że z wami nie wygram, ale obiecuję wam, że…

Każdego dnia, w którym będę miał założony lejek, będę po 20 razy pisał ręcznie „Nie polecam Orange LTE!” i wrzucał to na bloga, oraz na fejsa.

Będzie to taka moja pokuta za to, że polecałem wasze usługi swoim znajomym!

Pierwsze dwie zapisane kartki wrzucam poniżej:

Odradzam korzystanie z internetu LTE od Orange

Odradzam korzystanie z internetu LTE od Orange

Orange – wy się możecie zasłaniać kruczkami w ofertach i twierdzić, że mnie nie oszukaliście i działacie zgodnie z prawem. W żaden sposób jednak nie zmienicie tego, że ja CZUJĘ SIĘ PRZEZ WAS OSZUKANY!

Dziękuję za uwagę. O rozwoju sytuacji będę informował na blogu, więc zachęcam do śledzenia kanału RSS, lub zapisania się na newsletter:

Do przeczytania jutro.

Pozdrawiam!
Łukasz

50 myśli na temat “Przelała się czara goryczy…”

  1. Łukaszu, prawdę mówiąc nie komentowałbym ale przeżyłem też problemy z tą „firmą”… bo połączenie TP które zawsze słynęło z betonowością z francuską technologią… ewidentnie działa tak jak multipla* wygląda.

    * – dowcip zamierzony ;P i mam nadzieję że nie bierzesz tego do siebie.

    1. Ej – multipla jest piękna, praktyczna i nie ściemnia mi prosto w twarz 😉

  2. Używanie knajackiego języka , sytuuje daną osobę w okolicach marginesu społecznego. A że dużo osób tak robi, niczego nie usprawiedliwia.

    1. Czym innym jest używanie takiego języka na co dzień, a czym innym w przypadkach, kiedy człowiekiem kierują skrajnie negatywne emocje.

    1. Jak najbardziej mogę wrzucić, ale są w niej same ogólniki (warunki przedłużania, wypowiadania umowy, itp.). Na ostatniej stronie jest tylko zapis, że akceptuję także regulaminy promocji i cenniki obowiązujące w dniu podpisywania umowy – a tych niestety nie mam.
      Mam świadomość, że Orange głupie nie jest i mieli w tych regulaminach jakieś zapiski dające im możliwość lejkowania w przypadku dużego obciążenia sieci (standardowy zapis chyba w każdej ofercie). Wkurza mnie tylko to, że konsultanci wciskają nielimitowane oferty, które po roku okazują się być ofertami na 30 GB :/

  3. Po co brać tak słabą ofertę dla firm skoro jest normalna oferta internetu do.domu gdzie jest 150GB podstawowego pakietu i 150GB nielimitowanego LTE?

    1. Bo ta oferta, którą ja mam, miała być całkowicie nielimitowana.

      1. Tak jest. Mam dokładnie to samo, też rok temu przedłużyłem umowę, też miała być nielimitowana, też non stop mam lejki, też się ostatnio dowiedziałem, że „przecież mogłem kupić umowę dla domu 150+150” o której oczywiście rok temu przy przedłużaniu umowy nikt z Orange nie wspomniał, bo po co?

  4. Korzystam z podobnej oferty i wydaje mi się, że autor tekstu pominął pewną kwestię lub o niej nie wie. Podczas pierwszego uruchomienia routera/modemu w systemie Orange oznaczana jest nasza lokalizacja tzw. strefa i w tej strefie mamy pakiet 500 GB. Wspomniane w tekście 30 GB / 60 GB to pakiet poza tą strefą. Możliwe, że autor tekstu korzystał z pakietu poza swoją strefą.

    1. U mnie chyba tego nie ma. A przynajmniej dzisiaj usłyszałem o tym po raz pierwszy, gdy na BOK proponowali mi przedłużenie umowy w innej taryfie.

      1. Zrób migrację na internet LTE Biurowy,wtedy pod wskazanym adresem bedziesz mial pakiet 999 GB +60 GB mobilnie

    2. Z tym też jest problem w Orange. W zeszłym tygodniu pochylili głowy i przyznali się, że mają burdel w systemie. Strefa wyznaczona prawidłowo, router nie ruszany od 2 lat, a kilka razy musialem składać reklamację dotyczacą wykorzystania 60GB. W ramach rekompensaty dali mi 19.90 PLN upust przy kolejnej fakturze :D.

  5. Nie masz absolutnie racji pisząc, że nigdy nie wygrasz z Orange!
    Otóż WYGRASZ z pomocą urzędników Twojego Oddziału Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Najlepiej pójdź z umową, opisz problem, a otrzymasz konkretne wskazówki odnośnie reklamacji.
    Tak właśnie przed kilkoma laty zrobiłam i wygrałam sprawę z Orange.
    Poddawanie się, bierność wobec oszustów, tylko ich rozzuchwala. Nie wolno być chłopem pańszczyźnianym, zbierającym baty na swój garb!

  6. U każdego operatora jest dokładnie to samo. Ja mam Plusa i ledwie przekroczę pakiet zaraz transfer jest obcinany, mimo, że w umowie jest „Internet bez limitu”. Każdemu radzę – NIE BIERZCIE INTERNETU LTE. To jedna z najgorszych opcji. Jak ktoś ma dostęp do światłowodu, to w tej chwili jedyna słuszna opcja

  7. Ja nie rozumiem po co pchać sie w internet mobilny w abonamencie .
    Nie wiem ile płacisz ale w NJU (orange) masz startowe 20 lub 40 gb i jak włączysz usługę stażu rosnie az do 240 gb (jak pamietam) ja sam korzystam i nie pamietam kiedy przekroczylem 5 gb miesiecznie a korzystam z FB YT oraz przegladam różne strony. Fakt że używam androida ogranicza ssanie o kilka GB miesiecznie ale od czego sa routery z blokada na port i ip 😉 Samego Orange nie polecam nie w abonamencie poboczne projekty są o wiele lepsze.

    1. – Przekroczyłem 60 GB i założyli mi lejek
      – Stary, ale po co Ci abonament z 60 GB, ja tam zużywam 5 GB i żyję. A jak już bardzo musisz to sobie kup 20 GB w nju.

      Ekhm…

  8. Tekstami „nielimitowany” w opisach usług telekomunikacyjnych powinien się wreszcie zająć UKE i UOKiK!

    Za Słownikiem Języka Polskiego PWN:
    limit «nieprzekraczalna granica czegoś, najwyższa dopuszczalna ilość czegoś»

    Zatem co w tych umowach jest nielimitowane? Chyba tylko poziom bezczelności.

  9. Jeśli umowę zawierałeś przez telefon to rozmowy są rejestrowane. Jeśli konsultant zapewnił Cię w trakcie rozmowy, że masz nielimitowany net na cały okres umowy to dzwonisz na infolinię i składasz reklamację z prośbą o odsłuchanie rozmowy.
    Teraz problem jest ich. Albo uznają i proponują rozwiązanie, albo nie i wtedy żądasz żeby udostępnili zapis.
    Zwykle zapis rozmowy korzystny dla Ciebie zmienia od razu podejście dostawcy usługi.

    1. Dokładnie ! zrób tak jak kolega rae0113 napisał, a sprawę reklamacyjną masz wygraną ! jeśli nie, załatw sobie kopię tej sprawy reklamacyjnej i walcz z UKE+UOKiK i do Sądu z tym badziewiastym LTE !

    2. już kolega tak złożył reklamacje na odsłuchanie. Musiał jeździć gdzieś do Warszawy aby się i tak okazało że nagranie nie jest jednak dostępne z powodu awarii sprzętu.

  10. Ja mam t-mobile, nie wiem czy polecam, ale faktycznie ani razu lejka nie założyli, chodzi 99,9% czasu na tyle ile u mnie na wsi może chodzić, czyli jakieś 30-40mbit po założeniu kierunkowej anteny.
    Jak zmieniałem chmury (ja fotograf, danych dużo) to w 2 miesiące poczło 22TB w dół i w górę i nawet nie jęknęli…

  11. Jestem handlowcem Orange więc może się odniosę…
    Jedyne wyjaśnienie tej sytuacji to celowe wprowadzenie w błąd przez konsultanta bądź nieznajomość przez niego oferty (faktycznie 2-3 lata temu była oferta o nazwie LTE Maksymalny z nielimitowanym dostępem).
    Oferta LTE Zaawansowany, na którą powołuje się autor postu nigdy nie byłą nielimitowana
    Być może zbiegiem okoliczności, użytkownik nigdy nie przekroczył puli 60 GB i wydawało mu się że ma no limit.
    W rzeczywistości jednak zawsze kaganiec założony był od poziomu 60 GB.
    Dyskusja czy to dużo czy mało mija się z celem – autor mógł wybrać kilka złoty droższy pakiet 500 GB ale wybrał taki i tyle….

  12. No witam w klubie. Umowa zwykla w Orange. Kilka miesiecy przed koncem umowy nagle internet nie działa przez 2 tygodnie(w ogóle k…nawet Google nie odpala) BOK mi wpiera ze mam stary modem i to przez to(jasne, modem ktory mial moze z 14miesiecy jest stary i nie obsluguje transferu danych). Ogolnie mają wyjebane. A ostatnie dwa rachunki przychodza na kwote 750 i 800zl. Składam skargę, a Orange co? Pani musi zapłacić. I chuj. Ale za co skoro nie dziala mi internet. Nasze serwery pokazuja ze przekroczyła pani pakiety danych o iles tam GIGA. Musi pani zaplacic inaczej sprawa trafi do windykacji i komornika. Nastąpiło rozwiazanie umowy. Stalking telefoniczny od Orange skończył się w momencie groźby o zgloszenie uporczywego nekania do Rzecznika praw konsumenta i na policję.

  13. Do komentarzy dołożę się i ja. U nas był problem z uznaniem rabatu. Mamy internet firmowy + dwa abonamenty z pakietem roamingu i również dzięki temu miała być włączona spora zniżka na internet, której nie było. Po interwencji telefonicznej pojawiła się zniżka i Pani zapewniała, że już będzie wszystko w porządku bo włączyła ją na stałe a ktoś nie dopatrzył wcześniej i nie włączył. Podoba sytuacja pojawiała się jeszcze 4 razy przez 4 kolejne miesiące. To nie może być dziełem przypadku, że za każdym razem włączali jedynie na jeden miesiąc żeby zamknąć gębę klientowi i liczyć na to, że w kolejnym miesiącu się nie skapnie. Musieliśmy się odnieść do skargi do UOKiK żeby rabat został włączony na stałe. Wspomnę, że wpis o rabacie był w umowie. Takie dopominanie się własnych praw jest bardzo męczące… 🙁

  14. To, że generalnie wszystkie aktualne oferty LTE są raczej średnim wyjściem (zwłaszcza do firmy) to jedno. Ale to, że ktoś mający firmę i ogólnie będący w miarę w temacie daje się „nabrać” na to, że LTE będzie miał bez ŻADNYCH limitów to drugie…
    Przecież nie jest realne udostępnienie internetu LTE bez limitu albo transferu albo przepustowości (albo obu na raz) gdyż w bardzo krótkim czasie 99% BTS’ów by „umarło”.
    Jeśli chodzi o zapis w umowie dotyczący ograniczeń to zazwyczaj jest to zapis bardzo ogólny na przykład coś w rodzaju:
    „W danych okolicznościach operator ma możliwość nałożenia na użytkownika limitów wynikających z (np) stanu sieci w danym momencie.

    1. Hm… nazwa by się zgadzała, ale wysokość abonamentu coś mi się nie zgadza. Nie mam też dostępnych tych usług:

      • Pracuj Swobodnie – transmisja danych w godzinach 9:00 – 17:00 nie jest wliczana do limitu danych,
      • Cała Naprzód – możliwość korzystania z Internetu o maksymalnej prędkości nawet po wykorzystaniu miesięcznego limitu,
      • Szczęśliwe Godziny – transmisja danych w godzinach 24:00 – 8:00 nie jest wliczana do limitu danych.
  15. Dziękuję. Jestem teraz pewien, że nie skorzystam z światłowodu Orange. Tak dla zasady. Pozdrawiam.

  16. Każdy operator zakłada lejek. Ponad to lejek może być założony gdy, korzysta się z internetu więcej niż inni (podział przesyłu danych). W teorii nielimitowany zasięg LTE jest gdy swoim użytkowaniem nie zakłóca się innym pobierania internetu. Pamięta Pan jak Pan Solorz (tak ten od Plusa) został zhejtowany gdy otwarcie się do tego przyznał? Cóż… Każdy operator tak robi, tylko nie każdy się przyznaje. Jedyne co Pana może teraz uratować to fakt podpasania umowy przez telefon. Jeśli tak nie było to współczuje, bo idzie słowo na słowo.

  17. Zadzwoń albo napisz o udostępnienie kopii regulaminu promocji i cennika. Masz do tego pełne prawo 🙂 Bez tego ciężko będzie im się dobrać do tyłka.

  18. Dla mnie Orange to cały czas Telekompromitacja Polska SA, która dymała na każdym kroku i w każdy możliwy sposób.

    1. Ten regulamin wszedł w życie ponad miesiąc po podpisaniu przeze mnie umowy.

  19. Boże, przypomniały mi się straszne czasy kiedy mieliśmy w domu internet z orange… Wieczne sprawdzanie czy na pewno film na youtube leci w najmniejszej jakości, nie wchodzenie na strony które przy ładowaniu zżerają za dużo transferu, wszystko po to żeby jakoś przeżyć miesiąc przy limicie 20gb. Na szczęście mój koszmar skończył się w 2015

  20. Uważam, że kompletnie nie masz racji. A to ze względu, że pracowałem w BOK i wiem jak ludzie kupują ofery. Zasłyszana informacja z TV, że darmowy internet, wszystko za darmo, i laptop za darmo… nie ma nic za darmo. Zasłoniłeś kod sprzedawcy bo bym Ci powiedział czy Ci Orange sprzedało bubla czy „wciskacze” z jakiejś firmy zewnętrznej. Zacznijmy od tego, że jeśli umowa była brana przez telefon to wszystko co Ci powie konsultant jest wiążące. Trzeba pamiętać, że wszystkie rozmowy są nagrywane. Jeżeli sam zadzwoniłeś do BOK po ofertę to pójdzie łatwo i szybko. Jeśli ktoś niespodziewanie zadzwonił z ofertą to trochę gorzej ale też się da rozwiązać. Jeżeli ktoś do Ciebie dzwonił to był to telemarketer. Oni mają dzień szkolenia i sprzedają oferty. Nie mają pojęcia o ofertach, o działaniu sieci. Firmy zewnętrzne nagrywają rozmowy ale orange czasem ma problemy z uzyskaniem nagrań od nich. Jeśli konsultant podczas rozmowy poinformował Cię, że nie będziesz mieć lejków to składaj reklamacje z prośbą o odsłuchanie rozmowy. Możesz również poprosić o kopię rozmowy, żeby mieć pewność, że Cię kolejny raz nikt nie oszuka. Jeśli poszedłeś do salonu podpisać umowę to po ptokach. Ja rozumiem, że zwykły Kowalski nie wie jak działają oferty ale zawsze można się dowiedzieć. Zawsze mozesz poprosić konsultanta o wysłanie regulaminu świadczenia usług, regulaminu promocji, regulaminu usługi w danej promocji. Jeśli byś chciał to w 20 minut byś wiedział wszystko o tym co podpisujesz. A tu zadziałała zwykła ludzka naiwność. Podpisałeś, bo konsultant, którego nawet na oczy nie widziałeś powiedział, że jest bez limitu.

  21. Mi sie udało wygrać z orange, ale dopiero po złożeniu zawiadomienia do prokuratury o celowe wprowadzenie mnie w błąd przez konsultanta oraz podrobieniu mojego podpisu na umowie zawieranej na odległość. Prokuratura wyciągnęła od nich nagrania rozmów, które rzekomo skasowały się jak ja o to prosiłem. Tłumaczenie ich było następujące ” Minął okres jednego roku i nagrania rozmów z konsultantem kasują się automatycznie aby zwolnić miejsce na nowe” Dziwnym trafem w prokuraturze pojawiły się wszystkie oraz pojawił sie oryginał mojej umowy którego nigdy nie dostałem do ręki. Tłumaczenie Orange odnoanie umowy było dziwne – „przechodząc z karty na abonament nie jest potrzebny podpis na umowie jeżeli abonament jest ona w takiej samej kwocie jak doładowanie telefonu” Jedyne zadość uczynienie jakie otrzymałem to listowne przeprosiny. Od tamtego zdarzenia wszystko załatwiam w salonie przy pracowniku i rządam aby na umowie napisał mi to co mówił podpisujac sie pod tym czytelnie nazwiskiem i postawił pieczątkę z datą i dopisał godzinę.

  22. Cześć Łukasz, tak się składa, że korzystam z tej samej oferty LTE 500GB i też w Zielonej Górze. Przede wszystkim:
    1) Wczoraj, czyli 28.02.2018 kiepskie osiągi w Orange nie były spowodowane samym lejkiem, a problemami w całej zachodniej części sieci Orange: http://downdetector.pl/status/orange/aktualnosci/202759-awaria-w-orange

    2) Też, gdy podpisywałem umowę nie wiedziałem o lejkach, ale się już o nich przekonałem i jeśli wiesz, gdzie jest limit, to da się z nimi żyć. Z moich testów wynika, że:
    – tak długo, jak w jednym dniu nie prześlę więcej ok 15-20GB, to lejka nie ma,
    – ale jeśli przekroczę ten limit w jednym dniu, to na następne 24h prędkość spada do 10Mbps
    – a jeśli dalej dużo pobieram, to na kolejny dzień może przyciąć od 5Mbps do nawet 1Mbps. Jeśli jednak

    A gdy trzymam się limitu <15GB na dobę, to spokojnie mam nawet te 500GB w miesiącu na prawie pełnej prędkości

    3) W umowie (przynajmniej mojej) jest mowa o 500GB transferu w strefie biurowej, a 60GB poza tą strefą. "Strefa biurowa" konfigurowana jest przy pierwszym włączeniu routera, jeśli zmieniasz lokalizację, to transfer zacznie być liczony z tych 60GB, chyba, że ponownie aktywujesz "Strefę biurową" w nowym miejscu, co chyba kosztuje 10zł jednorazowo.

    A oto moje osiągi na Orange LTE w Zielonej Górze (dzisiaj), choć zastrzegam, że mam tylko 200m do nadajnika 😉 : http://www.speedtest.net/result/7101724636

  23. Nie wiem jak w Orange, ale inne telekomy dają możliwość tzw. nocnych limitów czy nocnych pakietów – z reguły minimum 200GB w godzinach nocnych (od północy albo 01.00 do 07.00/08.00). I takie YT, multimedia i inne duże pobierania GB zamiast tracić na zasobach „w szczycie”, czyli w tych 20,30,40GB – ustawia się do automatycznego pobierania na noc – od tego są menedżery pobierania z harmonogramem a potem można sobie w dzień obejrzeć. 20-40 GB w szczycie to sporo danych jak się korzysta także z ofert nocnych i nie archiwizuje multimedialnego internetu. Jeśli komuś ograniczenia „nielimtowanego” mobilnego dostępu są nie na rękę, to zostaje kabel. Ograniczenia muszą być, bo inaczej wpadnie kilku/nastu takich userów jak w tym wątku z przepychaniem po mobil-necie terabajtów danych i niszczy komfort użytkowania sieci dla innych userów. Jemu się wydaje, że jest OK, bo nie dostał lejka ale jak takie użytkowanie LTE działa na komfort użytkowania innych userów już go nie obchodzi. Dlatego telekomy mają zapisy o FUP – na takich userów, których nie obchodzi 🙂
    Mam jedną zasadę: podpisujesz, to się nie dziw. Czyli zanim cokolwiek podpiszesz, czytaj całą umowę i regulaminy choćby to było kilka stron i wkurzało konsultantów i inne osoby podsuwające ci taki dokument do podpisania, wszystkich mówiących, że to standardowy dokument, że można od razu podpisać. Nie można. To Ty podpisujesz, Ty płacisz, Ty potem 24 miesiące albo dłużej zamiast spokoju użytkowania możesz dręczyć się „a mogłem przeczytać do końca” 😀 I zawsze zachowuj kopie bieżących regulaminów/umów, które podpisałeś (telekom może je usunąć ze strony).
    Mobilnego dostępu do netu używam od blisko 10 lat (od umowy 8GB). Przerobiłem wszystkie kombinacje problemów 😉 Braki zasięgu – rekonfiguracje pokrycia, „nielimitowane” limity, znikające usługi, teraz męczę się z wieczorną niemocą sieci, czyli pobieranie z prędkością 2-3 Mbps, wynik przeładowania sieci, która jest powolnie modernizowana (na dostępie mam tylko 1800MHz, nie wiem czy i kiedy się doczekam LTE900/2100/2600 MHz). Ale zostaję z mobilkiem, bo raz że nie mam opcji kabla a dwa.. lubię swobodę braku kabla 😀

  24. Przeczytałem sobie to wszystko i nasuwa mi się jedno podstawowe pytanie, dla czego ten mądrala nie przeczytał regulaminu przed podpisaniem umowy?

    Przecież jest on dostępny na stronie Orange podobnie jak wszystkie inne regulaminy. Teraz jest oburzony na operatora ale wcześniej podpisał na ślepo, bez czytania.

  25. Proponuję zrobić ten blog wielkim blogiem narzekania na orange! Właśnie zobaczyłam fakturę na 300 zł, zwykle było 80 zł. Dlaczego? Bo umowa przeszła na okres nieokreślony. To jest czyste złodziejstwo! Wydawało mi się, że taka duża firma nie powinna w ten sposób traktować swoich klientów. Rozumiem 160zł, ale 300zł? To jest jakis absurd! Najgorsze jest to, że w pewnych obszarach są monopolistami.

Możliwość komentowania jest wyłączona.