Orange LTE bez limitu… przez 3 godziny w miesiącu!

Orange LTE bez limitu przez 3 godziny miesięcznie!

Orange dumnie nazywa swoją usługę „LTE bez limitu do 75 Mb/s”, a w jej opisie jeszcze dumniej wyjaśnia:

Nielimitowae LTE po przekroczeniu podstawowego pakietu danych z pełną prędkością transferu

Internet Orange LTE dla Firm - nielimitowane limity

Jak się okazało, to całe ich „bez limitu”, to w rzeczywistości pakiet 100 GB. Dla jednych mało, dla innych dużo. Ale czy zastanawialiście się, ile to tak naprawdę jest?

LTE bez limitu… przez 3 godziny w miesiącu

Pomyślmy… usługa ta pozwala korzystać z LTE z prędkością do 75 Mb/s, czyli możemy coś ściągać z internetu prędkością 9,37 MB/s.

9,37 MB/s => 562 MB/min => 33,73 GB/h => 101,2 GB w 3 godziny!

Czyli cały pakiet „bez limitu”, to tak na prawdę niecałe trzy godziny korzystania z pełnej prędkości transferu, jaką oferuje nam ta usługa.

Łapiecie dowcip? Bez limitu… przez niecałe 3 godziny miesięcznie!

Jak można zużyć 100 GB internetu?

Odrzućmy na chwilę założenie, że LTE Orange będzie działało z taką prędkością, bo w praktyce pewnie nie będzie. U mnie na osiedlu, mimo bezpośredniego sąsiedztwa nadajnika i anteny na dachu skierowanej prosto na niego udaje mi się wyciągnąć średnio 15 Mb/s, czyli 20% limitu prędkości w tej usłudze.

Spróbujmy policzyć, czy naprawdę potrzeba dużo wysiłku, żeby zużyć pakiet 100 GB przy normalnym korzystaniu z sieci.

Netflix

Oglądanie filmów w 1080p to ~3 GB/h. Zakładając, że oglądamy sobie jeden film dziennie (~1,5h), to 135 GB miesięcznie (czyli już wychodzimy poza pakiet),

Spotify

Słuchanie muzyki w normalnej jakości to średnio 43 MB/h. U mnie muzyka leci minimum 10 godzin dziennie (słucham sobie w czasie pracy), więc miesięcznie na samą muzykę zużywam około 13 GB,

Przeglądarka

Tutaj można się naprawdę zdziwić. W moim przypadku przeglądarka jest jednym z narzędzi pracy i korzystam z niej dosyć intensywnie. Przez ostatnie 30 dni mój Chrome ściągnął… 86 GB danych. Przy czym chciałbym zaznaczyć, że nie ściągałem żadnych dużych plików!

W pewnej części jest to wynik pracy nad Majsterkowem (częste odświeżanie z pominięciem cache, itp.). Zgadzam się z tym, że jest to nietypowe korzystanie z sieci, ale… do jasnej anielki – po to właśnie brałem OFERTĘ DLA FIRM! Miałem świadomość tego, że internet jest dla mnie narzędziem pracy, a nie tylko rozrywką, dlatego nie nawet nie patrzyłem na oferty dla użytkowników indywidualnych, tylko podpisałem umowę na LTE dla Firm, które wg konsultanta Orange miało być całkowicie nielimitowane.

Aplikacje na smartfonie połączonym z WiFi

Doliczyć trzeba jeszcze transfer zużyty przez aplikacje zainstalowane w smartfonie, który jest połączony z WiFi:

  • Instagram: 1,83 GB
  • Przeglądarka: 0,85 GB
  • Synchronizacja zdjęć z chmurą: 5,56 GB
  • Facebook: 0,7 GB
  • YouTube: 0,3 GB
  • Messenger: 0,14 GB

Doliczając masę innych aplikacji, które dorzuciły swoje trzy grosze do całego zużycia, mój smartfon w poprzednim okresie rozliczeniowym zeżarł 22 GB.

Podsumowując

Naprawdę nadal ktoś uważa, że nielimitowany pakiet 100 GB w ofercie DLA FIRM to dużo? Dla mnie jest to śmiech na sali…

Pomijam już fakt, że Orange z pełną premedytacją robi ludzi w bambuko wciskając te 100 GB jako „bez limitu do 75 Mb/s”. To jest dla mnie oszustwo w najczystszej postaci.

Pozdrawiam!
Łukasz

47 myśli na temat “Orange LTE bez limitu… przez 3 godziny w miesiącu!”

  1. To i tak mało zużywasz, ja mam zużycie na poziomie 170GB normalnie korzystając z komputera, a jeszcze są dwa telefony i tablet, także do 200GB dobije. A przecież nawet nie mam firmy, jestem „zwykłym”, myślę że przeciętnym użytkownikiem. Śmieszne są te limity, jedyne co zostaje to właśnie t-mobile, ale mimo wszystko, znając przeżycia innych nie chciałbym się pakować w umowę na LTE.

  2. Z ciekawości sprawdziłam swoje statystyki. Poszło mi około 5 TB danych w tym miesiącu 😉

    Kopie zapasowe z mojego serwera: 3,2 TB
    Inne połączenia SFTP / SSH: 800 GB
    Steam, GoG Galaxy, Uplay: 450 GB
    Chrome: 750 GB (w tym: YouTube 400 GB)
    Telefon (aktualizacje, backup zdjęć itd): 80 GB
    Netflix: 30 GB

    No ale ja mam światłowód z nielimitowanym 1Gb/s w obie strony…

    Nawet odrzucając „firmowe” sprawy oraz ograniczając instalacje i aktualizację gier w jakimś miesiącu (Instalacja przeciętnej gry takiej jak Wiedźmin III, GTA V czy Battlefield 4 z dodatkami to każdorazowo blisko 100 GB danych!) to limit 100 GB to jakaś kpina i nieśmieszny żart…

    Myślę, że każdy aktywny użytkownik internetu ma użycie łącza minimum na poziomie 1TB miesięcznie. Mamy 2018 rok… Ja wiem, że 20 lat temu całe strony inernetowe ważyłypo 3MB, a przeciętny request to było 200 kB. Ale teraz wchodząc na przeciętną większą stronę obładowaną reklamami, javascriptami, video w tle i galerią zdjęć request potrafi wygenerować transfer danych na poziomie 20 MB…

  3. Typowi Polacy – To śmieszne taki limit, oszukujo, złodzieje.
    Kto ci karze korzystać.
    Wiadomo przecież, że jest to dostęp mobilny.
    Sama technologia LTE jest zbyt mało pojemna aby przyjęła taki ruch jak piszecie.
    Nikt wam nie zabroni stworzenia kolejnej sieci komórkowej.
    Dajcie pakiety po 1 TB i zepnijcie to finansowo i technicznie.
    Nic tylko narzekać.
    Rozumu nie macie LTE to nie kabel czy światłowód.

    1. A w Niemczech pakiety w LTE 1.5 Gigabajta to standardzik…
      Pakiet no limit to 200 Euro.

      Nie zebym mowil jak przedmowca, ale LTE ma ograniczona pojemnosc sieci. Nie da sie flatrate zrobic i transferow nieograniczonych. Fizyka

      1. W takim razie po co operatorzy reklamują swoje oferty jako „Bez limitu” / „Nielimitowane”, a konsultanci zarzekają się, że przedstawiane przez nich oferty nie mają żadnych ograniczeń?

        1. Bo oni po prostu uzywaja orwellowskiej nowomowy czyli najzwyczajniej mijaja sie z prawda. Nikt przeciez nie zabiera internetu, formalnie ma Pan caly czas dostep i jest on nielimitowany.

          Tylko – nielimitowane sa dane a nie predkosc. Caly czas moze Pan miec dostep do internetu a ze z predkoscia 16kb/sekunde czyli mniej niz przed kilkunastoma latami modem 0202122 czy powiedzmy mniej niz neostrada 128kbit z lat 1998 podzielona na 8 odbiorcow to druga sprawa.

          Oni sobie licza AUPU i tak robia jak chca. W Orange widze ze jest pakiet 999 GB dostepny.

          Malo tego, w regulaminach zastrzegaja sobie czesto tez best effort i tak dalej. W Szwajcarii gdzie jestem mam internet LTE formalnie nielimitowany ale po 20 GB wylaczyli karte SIM.

          Pasmo radiowe i dobro innych userow jest wazniejsze, uslugi glosowe maja priorytet przed danymi. Jedna stacja LTE z predkoscia 75Mbit/s to i tak w warunkach praktycznych zapchanie calego pasma 800Mhz, Pana router na pewno ma agregacje pasm, ale – sorry fizyka.

          Jedna stacja eNodeB nie jest w stanie ze wzgledu na fizyke zapewnic 75Mbit nawet 10 uzytkownikom jednoczesnie, LTE-A w teorii na przyklad w Plusie – 3 zagregowane czestotliwosci, modulacja 256QUAM, 4×4 MIMO to 495 Mbit/s tylko w warunkach laboratoryjnych na jednego usera. Jesli userow jest wiecej to sie przycina.

          Stacja bazowa w Warszawie miesiecznie to koszt okolo 3000 do 20.000 PLN wiec trzeba ruchem zarzadzac.

          Lacza LTE nie nadaja sie na alternatywe dla FTTH bo waskim gardlem jest pasmo radiowe. To sie zmieni w przypadku 5G ale nie za szybko.

          1. Nareszcie jakaś rzeczowa wypowiedź i w pełni wyjaśniająca o co chodzi.
            Szkoda że rzadko kiedy się takie trafiają.
            Szkoda też że ludzie nie odróżniają ilości danych od prędkości ich pobierania.
            O czytaniu dokumentów nie wspomnę… ale wiadomo, każdy musi odebrać swoją życiową lekcję.

          2. I w tym rzecz. Ograniczenia technologii to jedno (i mam świadomość tych ograniczeń), ale jeżeli sieć reklamuje swoje usługi jako całkowicie nielimitowane, to zwyczajnie oferuje usługę, której nie jest w stanie zapewnić. Gdyby tylko operatorzy nie naginali rzeczywistości i mówili wprost o rzeczywistych limitach, to na prawdę nikt nie miałby o nic pretensji.

            Sam miałem świadomość różnych lejków, ale:
            – od kilku znajomych usłyszałem, że to jest taka naprawdę nielimitowana oferta (co uśpiło moją czujność),
            – konsultant Orange zapewniał, że faktycznie tak jest (inaczej w życiu bym się nie władował w tą umowę).

            Przy kurierze przeczytałem umowę i ją podpisałem. Gdybym zaczął dokładnie czytać wszystkie regulaminy ofert, regulaminy usług, regulaminy pakietów oraz wszystkie załączniki do w/w regulaminów, to zajęłoby to dobrych kilka godzin. Tego po prostu nie da się ogarnąć przy czekającym obok kurierze.

            Skoro operatorzy nie są w stanie zapewnić infrastruktury dla nielimitowanego LTE, to niech takiej usługi nie oferują. Proste.

            Mówicie, że to nie są limity, tylko pakiety, bo przecież cały czas można korzystać z internetu. Bylibyście tak samo wyrozumiali dla operatorów, gdyby podobnie działały:
            Nielimitowane rozmowy – ale po wygadaniu 15 minut każda kolejna rozmowa może trwać maksymalnie 5 sekund (ale nadal możesz dzwonić bez limitu),
            Nielimitowane wiadomości SMS – ale po wysłaniu 15 wiadomości każda kolejna wiadomość może mieć maksymalnie 10 znaków (ale nadal możesz wysyłać ile chcesz wiadomości).

            Też byście mówili, że wszystko jest ok, bo przecież rozmowy i smsy są nadal nielimitowane?

            A gdyby pójść krok dalej – i gdyby ludzie brali w leasing samochody, którymi możesz jeździć bez limitów, ale po przejechaniu 100 km w miesiącu maksymalna prędkość zostaje ograniczona do 10 km/h. Ale nadal byłoby bez limitów kilometrów!

            W sumie w komunikacji miejskiej też by to zadziałało przy biletach miesięcznych – możesz jeździć ile chcesz, ale po przejechaniu komunikacją 100 przystanków do końca miesiąca po wejściu do autobusu mógłbyś przejeżdżać jednorazowo tylko jeden przystanek (ale nadal ilość przejazdów byłaby nieograniczona).

            Sieci komórkowe są chyba JEDYNYMI firmami, które niemoralnymi zagrywkami i ściemnianiem w reklamach wciskają ludziom nielimitowane oferty, w których limity ukrywają nazywając je „pakietami”, o których nawet nie wspominają ani w samych reklamach, ani nawet w nazwach i opisach usług – i jeżeli ktoś się nie wczyta we wszystkie regulaminy, to zwyczajnie wtopi (jak ja).

            Z mojej perspektywy jest to zwyczajne oszukiwanie ludzi i polowanie na jeleni (i tak – w tej historii czuję się właśnie takim jeleniem, którego podstępem, odpowiednią grą słów i kłamstwami udało się skłonić do podpisania umowy).

  4. Z jednej strony wkurza mnie Orange za niezbyt etyczne reklamowanie swoich „nielimitowanych” usług, ale z drugiej strony postawcie się drodzy użytkownicy tegoż LTE w pozycji profesjonalistów z różnych dziedzin:
    – sklepów, w których terminale płatnicze nie mogą połączyć się z siecią, bo paru „ktosiów” właśnie sobie ogląda kretyńskie seriale na komórce i zapycha całe pasmo transferu,
    – ludzi pracujących mobilnie i zdalnie, którzy nawet głupiego maila nie mogą wysłać bo ktoś wpadł na pomysł ściągania 100 GB gry przez LTE i jak wyżej, o takich rzeczach jak zdalny nadzór nad jakimiś procesami to już nie wspominając,
    – i wreszcie zwykłych użytkowników telefonów, którzy mają coraz większe problemy ze zwykłymi połączeniami, bo są rwane jak cholera i/lub są zestawiane głuche (jedno lub obustronnie) połączenia głosowe, gdyż pasmo radiowe jest zeżarte przez transmisję LTE i stacje bazowe zdychają.

    Jeżeli przez daną jednostkę czasu dane medium może przesłać określoną porcję danych to choćbyśmy się … to fizyki nie przeskoczymy. I jeśli to pasmo przeznaczymy na pierdoły typu te głupawe seriale to potem nie dziwić się należy, że inni użytkownicy mają tego dość.

    Nie wiem czy wśród czytelników są jeszcze ludzie pamiętający współdzielenie łącz o szybkości 1 mb/s w sieciach osiedlowych i jakie były problemy jak sobie któryś z użytkowników pornole przez kazę ciągnął (z naiwnością dziecka będąc przekonanym, że ściąga najnowsze hity hollywood). Jak admini takich sieci ustawiali priorytety, aby porty 80 (http) oraz 20 i 21 (ftp) mogły być bez problemów obsługiwane, a inne porty były przyblokowane w godzinach 6-22. W Orange (i u innych operatorów) takie priorytety nie istnieją, wszystko jest niestety na hurra, gdyż inaczej zaraz byłyby afery „oszukujo”, „złodzieje”, „mówio o tranferach 75 mb/s, a mam tylko 0,5 mb/s” itd. (pisownia celowa jak na wykop.pl).

      1. Panie Łukaszu ja Pana rozumiem i o tym napisałem w pierwszym zdaniu, że nietyczne i wkurzające jest reklamowanie się przez Orange wszem i wobec, że LTE jest nielimitowane, w dodatku potem potwierdzane przez niekompetentnych pracowników BOK, infolinii i całej reszty obsługi klienta.

        Jakby prosto z mostu powiedzieli/ napisali (po prostu informowali na wszelkie sposoby), że LTE ma takie, a nie inne ograniczenia w trosce o określone parametry sieci to sądzę, że wszystko byłoby ok. Tylko obawiam się, że marketingowcy Orange by raczej szybciej własne g zjedli niż pod czymś takim by się podpisali. I stąd mamy te wszystkie „nielimitowane” oferty, które są po prostu oszustwem. I mam nadzieję, że kiedyś za to odpowiedzą.

        Przy okazji nie zwrócił Pan żadnej uwagi na całą resztę mojego dość długiego wywodu (trochę jestem niepocieszony, bo tyle stukałem w klawiaturę 🙂 ). Napisałem dlaczego nieograniczone LTE jest złem przy obecnym stanie sieci i jej infrastruktury i się pod tym podpiszę każdą kończyną. Jak Orange (lub dowolny inny operator) zaczną w końcu jakoś zarządzać tym ruchem po LTE oraz przede wszystkim rozbudują sieć na tyle, aby zwiększyć jej pojemność to wówczas niech sobie oferują prawdziwie nielimitowane LTE, a teraz najlepiej byłoby, aby usunęli te niezgodne z prawdą oferty.

        1. Zmęczenie daje już o sobie znać, więc tylko tak na szybkiego odpisałem 🙂

          Współdzielenie łącz doskonale pamiętam. Szczególnie, gdy ktoś w sieci odpalał Kazaa i zapychał całe łącze.

          Internet LTE jak najbardziej może byc limitowany, ale wystarczy, żeby operatorzy zrobili to z głową. Moim zdaniem głównym problemem jest robienie ofert z olbrzymimi transferami. Takiego LTE 75 Mb/s zwykły user przeglądający fejsa i odpisujący na maile i tak nie potrzebuje, a z kolei power user mający do dyspozycji takie transfery może odczuwalnie zapychać BTSa. A wystarczyłoby zrobić dwie oferty – np. takie limitowane 75 Mb/s (jak w tej chwili), ale dodatkowo zaoferować np. całkowicie nielimitowane taryfy z prędkościami do 10 Mb/s, które w zupełności by wystarczyły, żeby w domu podpiąć do sieci dwa kompy i kilka smartfonów.

          Ewentualnie inne rozwiązanie – oferty z klasycznym lejkiem, ale ustawianym na takim poziomie, żeby dalej dało się w miarę komfortowo korzystać z sieci – np. 3-5 Mb/s. Z takim lejkiem użytkownik chyba nie byłby już takim obciążeniem dla BTSa, a jednocześnie mógłby nadal korzystać z internetu.

          Obecnie stosowane lejki na poziomie 1 Mb/s w praktyce uniemożliwiają korzystanie z internetu – i to najbardziej boli. Bo o ile jeszcze można pobrać/wysłać maila, o tyle z przeglądaniem www jest już dużo gorzej (tym bardziej, jak się ma ofertę dla Firm, bo internet w firmie jest potrzebny do jej funkcjonowania – jak u mnie).

          1. „Obecnie stosowane lejki na poziomie 1 Mb/s w praktyce uniemożliwiają korzystanie z internetu – i to najbardziej boli. Bo o ile jeszcze można pobrać/wysłać maila, o tyle z przeglądaniem www jest już dużo gorzej (tym bardziej, jak się ma ofertę dla Firm, bo internet w firmie jest potrzebny do jej funkcjonowania – jak u mnie).”

            Wow, korzystam z netu mobilnie w komórce, tablecie i na laptopie i transfery po 1 Mb/s bardzo często są marzeniem, a i tak się da pracować, a Pan pisze że w praktyce uniemożliwiają pracę. Rozumiem jakby lejek został ustawiony na 1 kb/s, ale 1Mb/s to zupełnie wystarczające do większości zastosowań mobilnych, nie licząc przesyłania dużych plików (np. filmów).

          2. Jak mówiłem – internet to dla mnie praca. Nie mogę sobie pozwolić na to, żeby strona ładowała mi się po 10 sekund, gdy muszę ją odświeżać kilka razy na minutę, gdy coś testuję na serwerze produkcyjnym. Nie mówiąc już o wrzucaniu plików na serwer, czy chociażby załączanie zdjęć do postów.

            Inna sprawa, że ten mój lejek do 1 Mb/s działał przeważnie tak:

            Na kilkadziesiąt pomiarów może ze trzy razy się zdarzyło, że transfer pobierania faktycznie oscylował w okolicach 1Mb/s.

          3. Dla mnie Internet to też praca, ale mam to szczęście, że jako automatyk zostałem nauczony dobierać sobie odpowiednie narzędzia do wykonywanej pracy, a nie narzekać na to, że wybrałem źle i teraz nie działa. Przykro mi Panie Łukaszu, ale zaczynam coraz bardziej sądzić, że zamiast znaleźć rozwiązanie to szuka Pan tłumaczeń, dlaczego jest Panu źle.

            Skoro potrzebuje Pan szybkiego łącza do takiej pracy, jaką Pan wykonuje to należy wybrać takie rozwiązanie, które Panu pasuje. Skoro to LTE się nie sprawdziło (z różnych przyczyn) to na Pana miejscu poszukałbym innych łącz, a nie narzekał że Pan nie może swojej pracy wykonywać. No chyba że szuka Pan wymówki przed szefem ;).

          4. Sam jestem swoim szefem, więc wymówek nie potrzebuję. W LTE się wpakowałem, bo nie miałem za bardzo wyjścia – w lokalizacji, w której wtedy pracowałem, nie było kompletnie żadnej innej możliwości zorganizowania internetu (żadnych kabli ani sieci radiowych w zasięgu). A ta oferta miała być bez limitów i bez lejków – więc wydawała się być idealnym narzędziem na miarę moich potrzeb.

            A dlaczego teraz narzekam, zamiast zmienić dostawcę? Bo z Orange został mi jeszcze rok umowy! Chociaż już się z tym pogodziłem i podpisałem umowę (bezterminową;) na światłowód z Netii (od kilku miesięcy jest dostępny w tej lokalizacji). W piątek monter przychodzi podpinać światło, więc kartę Orange wrzucę do szuflady i będę ją opłacał do końca trwania umowy.

            W całej tej historii wkurza mnie tylko to, że Orange z pełną premedytacją wciska ludziom usługę, której nie jest w stanie realizować. I łapią takich jeleni jak ja, którzy gdzies tam czegoś nie doczytają i dadzą się złapać na kit wciskany przez konsultantów. Tylko i wyłącznie z tym walczę.

          5. Panie Lukaszu.
            Jak stacja jest obciazona to nawet tych 128kbit Pan nie osiagnie.

            Nie da sie zagwarantowac w technologii LTE-A, LTE transferu gwarantowanego. On ze wzgledu na fizyke jest do. Do 1Mbit. Tu akurat zbyt wiele czynnikow ma znaczenie, chociazby liczba dzwoniacych.

            Te Panskie speedtesty z 0.05Mbit/s to pewnie wtedy, kiedy skrypt w Network Management Centre pryzdziela kanaly rozmowne TDMA ( kazdy kanal 200KHz ma 8 ramek od 0 do 7 na rozmowy. Voice ma zawsze priorytet nad Data. Stacja jest obciazona i tyle.

            Jedno polaczenie glosowe w GSM to chyba 7,6kbit/sek na zwyklym kodeku. W HD Voice potrzeba wiecej. Najprawdopodobniej kontroler wrzuca userow glosowych a na Data jest rezerwa i dlatego ma Pan tak zalosny transfer.

          6. Panie Lukaszu

            Do firmy to tylko i wylacznie swiatlowod.

            Obowiazkowo service level agreement i tyle. Nic wiecej do szczescia nie potrzeba.

            Zadne dedykowane radiolinie czy LTE nie sa do tego celu.

            Dobranoc

    1. Akurat terminale platnicze ida na 2G, ruch M2M tez, choc powoli operatorzy chca zmieniac na low energy LTE, bo ruch machine to machine nie potrzebuje wielkiej ilosci danych. Pomyslmy o licznikach, windach etc. Wszystko ma powoli karte SIM do M2M.

      Jak jest sobie bloczek i obok stacja Orange w ramach Networks! to tam pasma 800 jest 10Mhz czyli 73Mbit, 10 Mhz w 1800Mhz i moze z 15 w 2600, zakladajac ze moze jeszcze refarming pasma 2100 Mhz z UMTS (a nie zapominajmy ile terminali siedzi w 2G only na 900/1800 lub niektorzy maja 3G 2100Mhz na Voice). Jak realnie na jednej stacji bedzie dla wszystkich userow z 350Mbit to wszystko.

      Niech tylko 15 uzytkownikow korzysta to mamy juz pozamiatane. Modulacja QUAM 256 zwieksza ilosc zaklocen i dziala dobrze tylko do okolo 300 metrow od stacji, potem SNR spada i rosna zaklocenia.

      Autorze, nie da sie. Niezaleznie od ilosci karteczek i teledyskow.

      Lekarz Anestezjolog, Genewa.

      1. Autorze, nie da sie. Niezaleznie od ilosci karteczek i teledyskow.

        Dobrze 🙂 Będę więc dalej pisał karteczki i nagrywał teledyski, żeby uchronić potencjalnych klientów Orange przed wciśnięciem sobie usług, których Orange nie będzie w stanie realizować.

        1. Ale pisz kolejne karteczki i teledyski tylko dodaj Play, Tmobile, Plus. Jezeli zraniona psyche uleczy to chyba dobrze, nie ?

          1. Ok. Hurr, durr, dobranoc. Przykro mi, ale nie umiem z Panem rozmawiać. Ja Panu tłumaczę jedno, a Pan jak mantrę powtarza kilka akapitów o ograniczeniach technologii.

      2. Duża ilość terminali w sklepach chodzi na LTE i na nie najbardziej narzekają sklepikarze. Nie wiem ile to będzie procentowo, więc się nie wypowiem od razu zastrzegam. Nie wiem też, ile faktycznie zabiorą transfery po LTE z takich terminali (podejrzewam że stosunkowo mało, bo to są małe porcje danych). Wiem jednakże, że jak idę do sklepu i widzę męczarnie klientów (w tym moje) z próbami płatności kartą via terminal, bo transfer się urywa to szlag mnie trafia (a jak sądzę nie tylko mnie).

        1. Ale autoryzacja karty to bardzo male ilosci danych. Podejrzewam jednak ze chodzi o sumy kontrolne i klucze do szyfrowania/deszyfrowania transakcji i to jesat problemem. Zauwazmy ze w Polsce uslugi sa zbyt tanie i w eterze zrobil sie straszny smog. Operatorzy maja duze problemy z zarzadzaniem ruchem, zwlaszcza ze pasmo jest nieciagle i nikt nie chce pozwolic, aby bloki czestotliwosci przylegaly do siebie. Ostatnio cos sie ruszylo bo usunieto bloki separacyjne i byc moze Orange bedzie mialo swoj blok przy Tmobile

          1. Panie medyku ja w zawiłości techniczne nie będę wnikał, bo się po prostu tak po ludzku nie znam na tym. Obserwuję zaledwie efekt w postaci wkurzonych klientów i wkurzonych sklepikarzy, stąd też o tym napisałem. A z czego to wynika to już niech się zastanawiają i radzą temu ludzie, którzy za to biorą pieniądze :D.

  5. Ja bym tam przeczytał regulamin do tej oferty i czy nie zaszły jakieś zmiany i wtedy starał się co walczyć.
    Po prostu od jakiegoś czasu po mały na kolejnych stacja zaczęto wdrażać fup, u niektórych operatorów wystarczyło przełączyć się na inny nadajnik żeby nie mieć lejka bo jak zaskoczy to już idzie globalnie i nic nie da się zrobić.
    Mi też nie jeden konsulat starał się coś tam wpierać że nie ma lejka w różnych ofertach ale zawsze regulamin się przeczytał i było wiadomo co i jak.
    Ja tam mam RBM dil i spokojnie mi starcza ponieważ wolę „w góry w góry miły bracie tam przygoda czeka…” czy jakoś tak to szło 😉

  6. Pan nie ma swiadomosci ograniczen technologii. Pan nie chce zrozumiec ze nikt nigdy nie oferuje nielimitowanego transferu w sensie predkosci ale tylko jesli chodzi o dane. Nikt na siwecie nie ma takiej uslugi bo ona jest nierealizowalna. Niezaleznie ile teledyskow Pan zrobi albo karteczek zapisze. To Pan wierzy w nielimitowane predkosci i to Pana sprawa a Orange jakie by nie bylo nie jest tu winne. Marzenia drogo kosztuja.

    Siec reklamuje te uslugi jako calkowicie nielimitowane i ma racje. Oni nie limituja ilosci danych. Moze Pan zawsze korzystac z nich, oni nigdzie nie gwarantuja – malo tego – nie tylko oni – ale zaden operator nie gwarantuje na Swiecie jakiegokolwiek transferu bo w tej technologii sie nie da. Gdyby mial Pan jakiekolwiek o tym pojecie to nie robilby Pan tych smiesznosci. Kazdy Transfer w LTE-A czy LTE dziala na zasadzie chwilowej, best effort. Operatorzy w swoich Network Management Centre steruja ruchem. Ruch internetowy w Polsce stanowi okolo 90% obciazenia sieci a 10% glos. Przy czym przychod operatorow ksztaltowal sie – 90% z glosowych a 10% z data.

    Napisal Pan zue jest Pan w bloku. Pasmo 10Mhz z zakresu LTE 800 to w normalnej modulacji okolo 73 Mbit/s w warunkach idealnie laboratoryjnych. Idealnie czyli Signal to Noise Ratio idealny plus zero innych userow, anteny sektorowe stacji skierownae na terminal .Utopia. Do 75Mhz oznacza agregacje pasma. Mieszka Pan w bloku i tam jest jeszcze ktos inny. Ludzie korzystaja i operator przydziela zasoby dynamicznie, sterujac obciazeniem stacji. Dlatego tez zwykle polaczenia glosowe czasami dzialajka w Half Rate bo brakuje pasma radiowego na Full Rate nie wspominajac o HD Voice.

    Fajnie byloby miec wszedzie nielimitowane lacza LTE-A z agregacja 4 pasm ale to nierealne. Obok Pana Bloku nalezaloby zbudowac z 20 masztow z antenami a i tak nie ma takiej sieci radiowej (oddychanie komorek etc) ktorej nie da sie zapchac. Zreszta nawet nadchodzace 5G w pasmie 3,7Ghz i wyzej – fale beda tlumic sie bardziej niz dotychcztas a smog elektromagnety<czny jest problemem.

    Pan nabiera sie na zasadzie nielimitowany – ale chodzi tylko o dane. Nie o predkosc. Malo tego.

    Mam w domu swiatlowod 1Gbit/1Gbit. Kosztuje mnie to 75 CHF miesiecznie. Transfery realne 550 Mbit.

    Mam w firmie swiatlowod z SLA, koszt 700 CHF miesiecznie bo ma wyzsza jakosc i transfery siegaja 920 Mbit. Ping tez lepszy.

    Nie zebym bronil Orange, bo z nimi ostatnio walczylem i tak ze swoje 700 zlotych odzyskalem po interwencji UKE ale – za przeproszeniem robi Pan psychodrame i gownoburze. Ja intencje rozumiem ale – operatorzy w Polsce akurat maja ciezki kawalek chceba, ARPU w prepaidzie to 6 zlotych miesiecznie a sprzet, RRU, Federy etc. kosztuja tyle co na zachodzie.

    To moze Pana autorska psychoterapia z tym wypisywaniem karteczek – ale bez urazy – to samo moglby Pan piosac o Play, Plus, T-Mobile. nie ma na swiecie – podkreslam na swiecie operatora swiadczacego uslugi ryczaltem i nielimitowane. Malo tego – w takiej Szwajcarii jest 20GB i lejeczek.

    Malo tego – operatorzy dajacy pakiet nawet duzy kilkuset Gb dla biznesu (mam taki, 500 GB i place za to dokladnie 800 CHF miesiecznie ) traktuja sciagniecie kilkuset GB w ciagu dnia jako Abuse i stosuja radykalne srodki. Radykalne – karta SIM deaktywowana i kara umowna 10.000 CHF. W Polsce Was rozpieszczono no i fajnie miec za 20 Euro by bylo bez kabelka szerokopasmowe lacze, ale sie nie da.

    W Polsce korzytam z Tmobile do 60Mbit. Formalnie nielimitowane. Niektorzy sciagaja 500 Gb w miesiacu. Fajnie, ale… Ja sciagnalem w ciagu dnia 50 Gb i byla blokada 8kbit/s bo system uznal to za naruszenie stabilnosci sieci. Nie mam pretensji gdyz taka jest charakterystyka. Z tego co wiem orange ogranicza do 1Mbit czyli 128 kilobajtow/sekunde sie da. W przeciwienstwie do T-Mobile da sie jeszcze korzystac z Orange na 1Mbit, z 8 kbit sie nie da nawet terminala ssh wlaczyc.

    Ja rozumiem ze za te kilkanascie Euro miesiecznie chcialby Pan miec nielimitowana predkosc, czyli najlepiej agregacje 4 nosnych 800Mhz, 1800Mhz, 2100Mhz, 2600Mhz LTE-Advanced, MIMO 4×4, QUAM 256 i okolo 900Mbit/sekunde. Tylko ze nie jest Pan jedyny i nie da sie tego zrobic za zadne pieniadze.

    No na upartego da sie. Zrobic usluge tego typu za np. promocyjne 50.000 PLN miesiecznie – wtedy mozna o tym pomyslec.

    Panskie transfery sa rezultatem niskich cen w Polsce. W Niemczech standardem jest 3Gb data do abonamentu (i nie kosztuje on tyle co w PL). W Polsce naprawde jest dobrze jesli chodzi o data. Z dobrobytu sie niektorym juz w dupciach przewraca.

    Pozdrawiam i prosze nie brac tego jako atak. Po prostu sam sie Pan oszukuje i nie ma Pan racji.

    1. Ależ ja nigdzie nie pisałem, że mieszkam w bloku. Mieszkam na osiedlu domków jednorodzinnych.

      Nie wiem także, czy mogę się zgodzić z tym, że żaden operator nigdy nie zaoferuje prawdziwego LTE bez limitów. Wiele osób mi teraz pisało, że T-Mobile ma obecnie taką prawdziwie nielimitowaną ofertę na LTE bez lejków. Nie mam ochoty teraz wczytywać się w regulaminy T-Mobile, bo za bardzo mnie to nie interesuje, ale sygnały potwierdzające prawdziwość tej oferty dostaję od naprawdę wielu osób.

      1. A jakie znaczenie dla fizyki ma to czy Pan mieszka w bloku czy na osiedlu domków jednorodzinnych? Nagle w przypadku domków zwiększa się pasmo częstotliwości czy jak? Rozważania medyka są słuszne zarówno dla domków jak i dla mieszkań w bloku.

        T-Mobile nie ma oferty bez lejków, proszę w to nie wierzyć. Nawet w zapewnienia znajomych (i znajomych znajomych). Jeśli udało im się przez jakiś czas nie dostać lejka to wynika z tego, że akurat tak się złożyło w danym okresie, a nie z reguły. Znam ludzi, którzy są w Orange i nie dostali lejka, więc miałbym to traktować jako zapewnienie, że lejka nie ma? Aby udowodnić prawdziwość jakiejś tezy trzeba wykazać w dowodzie, że teza sprawdza się dla wszystkich przypadków. Aby zaś obalić prawdziwość tezy wystarczy znaleźć 1 (słownie jeden) kontrprzykład. Zatem skoro znajdzie się choć jedna osoba (a znam więcej takich) w T-Mobile, która dostała lejek to teza o nielimitowanym LTE w T-Mobile jest tak samo niepoprawna, jak próba stwierdzenia, że nie ma limitów w Orange. I nie ma znaczenia, że paru/ parunastu/ paruset/ paru tysiącom osób się udało i nie dostały lejków.

        1. Pan Medyk jako pierwszy użył zarzutu, że mieszkam w bloku, więc staram się jakoś do tego odnieść. Na logikę, na osiedlu domków jest dużo mniejsze zaludnienie, więc i potencjalnie BTS ma do obsłużenia mniejszą ilość odbiorców na takim samym terenie.

          1. Może Pan ze mnie szydzić do upadłego. Nie zmieni to faktu, że Orange wciska ludziom kit. I tylko i wyłącznie o to się tutaj rozchodzi.

          2. Bo to jakos zle przeczytalem. Owszem, ma mniej ale nie ma Pana jedynego.
            Czy Pan wie jaki jest rozmiar komorki w GSM 1800 i jaki w LTE, czy Pan wie ze jedna stacja Orange obsluguje teraz takze uzytkownikow Play w modelu take or pay a wiec oni takze korzystaja z pasma.

            Nie szydze tylko Pan sie upiera ze hurr dur zlodzieje oszusci maja dac bo ja chce.
            Oni nie moga tego zrealizowac bo jest to z definicji nierealizowalne. Tak samo Tmobile, Plus, Play czy Swisscom, Sunrise, Salt w Szwajcarii.

          3. Z botem? To musiałby być cholernie inteligentny, bo naprawdę medyk stara się Panu wytłumaczyć o co chodzi. Pan jednak wykazuje postawę „moje”, „mi się należy” i gra Pan urażoną księżniczkę. Napisałem już kilka razy, że etycznie postawa Orange jest taka sobie, aby nie powiedzieć dużo gorzej. Pan jednak, zamiast zachować się jak dorosły człowiek bawi się w karteczki i inne pierdoły, jak dziecko. Skoro dostał Pan zapewnienie Orange, że ma być całkowicie nielimitowane to niech Pan idzie do Orange z prawnikiem (on będzie sie zdecydowanie lepiej znał na tym temacie od Pana) i walczy o swoje, zamiast tracić czas i energię na tą dziecinadę z karteczkami.

          4. Pan Medyk wielokrotnie powtórzył, że technologia ma ograniczenia (…). I ja to doskonale rozumiem. Ja natomiast wielokrotnie Panu Medykowi odpisałem, że w całej tej akcji chodzi o to, że Orange wciska ludziom kit – i na to chcę zwrócić uwagę potencjalnych klientów Orange.

            Dlatego mam wrażenie, że rozmawiam z botem. Po każdym moim komentarzu z tłumaczeniem, że chodzi mi o kłamstwa operatora dostaję odpowiedź o ograniczeniach technologii.

          5. Panie Łukaszu jeszcze raz. Rada do wykonania jutro – wziąć do ręki telefon, drugą ręką wklepać na klawiaturze komputera „prawnik w okolicy w jakiej się Pan znajduje” i pozwolić google na znalezienie, a następnie wykonać pierwszą ręką połączenie głosowe. Przedstawić problem, umówić się na wizytę i rozwiązać temat. Jest Pan informatykiem, więc w trakcie swej edukacji informatycznej zapewne uczył się Pan jak rozwiązywać problemy, a nie jak nad nimi bezproduktywnie dumać. Jeżeli prawnik stwierdzi, że został Pan oszukany to niech zarobi na swoje uposażenie i walczy za Pana. A Pan zamiast karteczkami zajmie się tworzeniem swoich stron www, czyli czymś z czego (jak wnioskuję po wpisach) Pan się utrzymuje.

            Mnie Orange próbowało oszukać, ale wywalczyłem sobie z nimi swoje racje. Nie zajmowałem się tworzeniem sztuki epistolarnej tylko brzydko mówiąc opieprzałem ludzi za to odpowiedzialnych. Z tym, że ja miałem przed sobą umowę, nagrania rozmów itd, więc wygraną miałem w kieszeni. Nie wiem iloma argumentami i jakiej klasy Pan dysponuje, ale prawnik w tym pomoże.

          6. Internet jest dużo potężniejszym narzędziem od prawników. Cała ta akcja ładnie niesie się po sieci i odczuwalnie uderzyła już w samo Orange, skoro dzwonili z propozycjami ugody oferując przejście na taryfę z pakietem 999 GB z pełną prędkością transferu (swoją drogą – ciekawe jak by się z tego wywiązali, skoro podobno technologia nie pozwala gwarantować takich rzeczy;).
            Wiem, że ta zabawka z karteczkami będzie też tematem jednej prelekcji na dużej konferencji marketingowej (prelekcja pt. „Transparentność ofert a zadowolenie klienta”). Wczoraj dostałem też pytanie o możliwość przyjechania do Warszawy na wywiad (to niestety na razie odpada, ponieważ nie mogę poświęcić całego dnia na taki wyjazd).

            Z prawnikiem wskórałbym tylko tyle, że albo ściągnęliby mi lejek, albo obniżyli abonament. Pisząc swoje karteczki docieram do dziesiątek tysięcy osób, które być może by się dały podejść konsultantom Orange, jak ja.
            Poza tym – zwyczajnie daje mi to satysfakcję, której nie dałoby mi rozstrzygnięcie sprawy w sądzie. Wtedy wprawdzie ja bym wygrał, ale cała sprawa by ucichła, a Orange mogłoby dalej łowić naiwniaków na swoje nielimitowane oferty.

          7. To wspaniale, że się Pan realizuje ze swoją misją ratowania świata przed korporacją. Tyle, że… tak naprawdę nic Pan nie zdziała. Klienci dalej będą oszukiwani przez konsultantów, korporacja dalej będzie łowiła jeleni, a jedyne co osiągnie Pan na stałe to „wrzody” (tak wiem, że wrzody są przez Helicobacter Pylori – mam :D).

            Niestety, ale nawet jeśli korporacje magicznie się zmienią i przestaną oszukiwać to wciąż znajdą się tacy klienci jak Pan, którzy sami siebie będą oszukiwać interpretując fakty pod z góry założoną tezę. Taki mój wniosek z lektury tony wpisów na tej stronie.

            PS Chyba jednak działa sprawniej ten Internet u Pana, skoro tyle wpisów udało się Panu umieścić ;).

          8. Wrzodów nie dostanę, bo to dla mnie świetna zabawa.

            A wpisy mogłem wrzucać dzięki prepaidowi Playa, który mam w telefonie 😉

            Pozdrawiam serdecznie i dobrej nocy życzę.

        2. Dostalem w Tmobile w tym domowym do 60Mbit lekek 8kbit/s w drugim dniu okresu rozliczeniowego. nie powiem teraz czy po 40 Gb czy 50Gb danych bo dwa komputery zrobily update systemu sobie.,

          Dzwonienie nie pomoglo, bylo bez internetu do nastepnego okresu rozliczeniowego.

          Nawet dla klientow korporacyjnych w Polsce typu GlaxoSmithkline, majacych setki SIM nie ma ofert bez limitu. Jest pakiet danych na okreslone konta firmowe.

      2. To powiem – zanim marzenia zabola – nie ma uslug nielimitowanych i majac usluge za 60Mbit mialem ograniczenie w drugim dniu okresu rozliczeniowego.

        Tak profilaktycznie zanim kupi Pan domene spadajtmobile.pl bo z tego co widze to opinie znajomych sa wiazace.

        Nie da sie za te gowniane pieniadze dla golodupcow. Tmobile w swoich ogolnych warunkach pisze o bezpieczenstwie sieci i traktuje to jak chce – majac nielimitowane nie sciagnalem nawet 100Gb.

        Czy Pan w ogole rozumie zasady dzialania technologii?

    2. Poza tym – proszę spojrzeć na tę usługę:

      Orange wprost sugeruje, że jest to LTE bez limitu do 75 Mb/s. Naprawdę ciężko to inaczej zinterpretować, niż jako możliwość nielimitowanego korzystania z LTE z prędkością do 75 Mb/s.

      1. Ale wszystko sie zgadza. Do 75Mbit jest gdy ma Pan pakiet danych ten 100GB a potem nadal Pan moze korzystac z LTE. Nie ma wymuszenia do EDGE czy GPRS.

        Jednak zgodze sie ze sformulowanie jest niefortunne, gdyz brakuje tam przecinka. Natomiast jest mowa o podstawowym pakiecie danych czyli kazdy normalny czlowiek wie – pakiet bez lejka a potem ciecie. Cudow brak.

        Ja wiem ze w Panskich marzeniach hurr dur zlodzieje oszujkujo nie chca mi zapewnic flatrate najlepiej caly czas 75Mbit/s z Service Level Agreement, pingiem 1ms, no i chcialbym w 31 dni przez 24 godziny transferowac dane z ta predkoscia.

        Panie Lukaszu, Pan nabiera sie na swoje wyobrazenia. Bez urazy.

        1. Widzę, że bardzo dobrze mnie Pan zna, skoro tak doskonale Pan wie, o czym marzę. Muszę jednak wyprowadzić Pana z błędu – marzeniem byłoby dla mnie, gdybym miał chociaż 5 Mb/s, ale przez cały miesiąc. To by mi w zupełności wystarczyło. Oczywiście mógłbym marzyć o tym, żeby internet działał tak, jak przedstawiał to pracownik Orange, ale to jest utopia.

          Powtórzę po raz nasty, bo chyba nie chce Pan tego zauważyć – w tej całej akcji chodzi o to, że Orange okłamuje klientów, a nie o to, że technologia nie pozwala oferować takiego internetu.

          1. Ale ja Panu powttorze po raz nty – w technologii LTE-A nie ma gwarancji pasma i jak Pan bedzie mial nowa SIM od Play czy Plusa tez biznesowa i trafi na obciazona stacje to mimo pierwszego dnia okresu rozliczeniowego i powiedzmy 100 GB w super predkosci moze sie trafic ze bedzie 0,2 megabita.

            Radio to radio,

            Pracownik Orange mowil glupoty. Takie same glupoty mowia inni pracownicy czy Play/Tmobile/Plus. Oni chca sprzedac.

            Ja rozumiem rozgoryczenie i po ludzku Pana rozumiem, nie rozumiem tylko afektu.

            Tak juz jest i inaczej nie bedzie. Niezaleznie od spadajtmobile.pl spadajplay.pl spadajplus.pl

            Niezaleznie od ilosci wpisow czy teledyskow. Lacza radiowe nie sa zadna alternatywa chociazby gownianej neostrady ( choc ja u roszicow mam wlasnie Tmobile do 60Mbit, bo ping lepszy, routing lepszy i co z tego ze limit, oni sie mieszcza).

            Do zastosowan profesjonalnych potrzebny jest Panu swiatlowod z service level agreement. To nie ulega dyskusji. Tylko ze kopsztuje inne pieniadze.

    3. Panie medyku helwecki bardzo dobrze Pan napisał, z jednym tylko ale. Niestety niekompetentni pracownicy BOK Orange faktycznie informują o tym, że te nielimitowane LTE jest nielimitowane na każdy możliwy rodzaj, że nie ma ograniczeń transferu, że nie ma lejka itd. I stąd potem klienci (w tym autor wątku) głupieją i robią takie burze.

      Tak naprawdę to nie wiem czy robią to z uwagi na faktyczną niekompetencję, czy też mają z góry przykazane, że mają tak mówić i wprowadzać w błąd. Zakładam jednakże (może naiwnie), że Orange aż tak chamsko nie łamie prawa i stąd nasuwa się, że to niekompetencja.

      1. Podejrzewam ze konsultanci maja placone od zawarcia umow bo najczesciej chca od razu wysylac kuriera. Ja 15 lat temu pracowalem na Call Centre i od kazdej umowy mialem 20 zl.

        Niektorzy robili sprzedaz i po 3 miesiacach odchodzili, zanim sie polapano ze sciemniali.

        W Polsce ARPU wynosi w prepaidzie 6 zlotych miesiecznie. Operatorzy biora ludzi na call centre z Polski C, jakosc obslugi spadla.

        Bedzie tylko gorzej.

Możliwość komentowania jest wyłączona.