Jak dyplomatycznie rozmawiać ze zdenerwowanym klientem? (dodane sprostowanie)

Hejka,
każda duża firma ma od czasu do czasu problem z niezadowolonymi klientami. Generalnie im więcej klientów obsługuje firma, tym statystycznie częściej może się trafić niezadowolony/wkurzony klient.

Co może zrobić firma w takiej sytuacji? Poprzez rozmowy i mediacje może spróbować porozmawiać z klientem i wspólnie spróbować znaleźć rozwiązanie z patowej sytuacji.

PRZECZYTAJCIE AKTUALIZACJĘ DODANĄ POD KONIEC POSTU!
Jak się okazało, ktoś podszywał się pod pracownicę Orange.

Oczywiście nie jest to jedyna słuszna droga. Można tez spróbować taktyki stosowanej przez Orange…

UWAGA – Chciałbym tylko podkreślić, że te wiadomości nie zostały wysłane oficjalnymi kanałami komunikacji Orange, lecz przez osobę podającą się za pracownicę Orange z jej prywatnego konta.

Rozmowa z pracownicą Orange

Jest to screen z mojej wczorajszej rozmowy z pracownicą Orange, która odezwała się do mnie wczoraj koło południa (celowo czekałem z publikacją do dzisiaj, bo byłem ciekaw, czy Pani okaże chociaż odrobinę klasy i odpowie na moje pozdrowienia).

Nie wiem jak to powiedzieć, ale… ta uprzejma prośba pracownicy Orange jakoś nieszczególnie trafiła w moje serce… Być może na niektórych zdenerwowanych klientów to działała, ale  jednak intuicja podpowiada mi, że zdecydowaną większość wkurza jeszcze mocniej, niż sama przyczyna konfliktu…

PS – Jest to świetny przykład tego, że w działach PR nie powinny pracować osoby nerwowe i porywcze 😉

Pozdrawiam (zarówno Was, jak i Panią (…) z Orange).
Łukasz

Aktualizacja:

Złapałem dzisiaj kontakt z rzecznikiem Orange, któremu przekazałem dane oraz link do profilu, z którego dostałem te wiadomości.

W odpowiedzi otrzymałem:

Panie Łukaszu znamy ten profil. Sprawdziliśmy go wcześniej i ktoś podaje się za naszego pracownika. Nie jest pan niestety pierwszą osobą, która tego doświadczyła. Przepraszam za nieprzyjemna sytuację, ale nie mamy z tym nic wspólnego.

Wychodzi więc na to, że to Orange nie miało nic wspólnego z tymi wiadomościami.

Sam profil wyglądał wiarogodnie – istnieje od kilku lat, a info o zatrudnieniu w Orange zostało dodane przed rozpoczęciem całej tej mojej akcji.

Żeby było jasne – nikt mi nie groził, nie kazał, ani nawet nie prosił o napisanie tego sprostowania. Czułem się jednak zobowiązany je wrzucić. Wojny z Orange oczywiście nie kończę, ale chcę grać czysto, bez rozpowszechniania fałszywych informacji.

Orange – przepraszam za ten post. Ale jednocześnie nadal nie polecam Waszego LTE i nadal czuję się zrobiony w balona.

Pozdrawiam!
Łukasz

Garść nowych informacji, stenogramy z rozmów z BOK, sprzeczne informacje od konsultantów…

Cześć,
od dzisiaj zacząłem nowy okres rozliczeniowy w Orange, więc chwilowo nie mam lejka (jupi!). Mam za to dla Was garść świeżych informacji z ostatnich dni, w czasie których odbyłem kilka (jak nie kilkanaście) rozmów z różnymi konsultantami (w tym z Panem Tomkiem z Działu Interwencji Mobilnych), w których padła cała masa sprzecznych ze sobą stwierdzeń i faktów.

Najwięcej światła na sprawę przyniosły dwie rozmowy ze wspomnianym Panem Tomkiem, który chyba przez przypadek uświadomił mi, dlaczego pierwszy lejek dostałem dopiero po ponad roku od podpisania umowy 😀 Wyjaśnienie w dalszej części postu.
Czytaj dalej Garść nowych informacji, stenogramy z rozmów z BOK, sprzeczne informacje od konsultantów…

„Kołysanka dla Orange” – czyli piosenka o nielimitowanym LTE

Zobacz o co chodzi!

PS – tak, wiem – nie umiem i nie powinienem śpiewać. Ale tak mnie natchnęło i po prostu musiałem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

„Kołysanka dla Orange” – tekst piosenki

Kołysankę dla Orange chcę zaśpiewać dziś, C a F C /Cno5add2 C
Bo gdy spać już będziesz pięknie, zrobią lejek Ci,
Internetu nie uświadczysz przez tak wiele dni,
A transfery przyblokują całą pracę Ci.

Bez limitu – tak mówili, tak wciskali Ci,
I usługę tak nazwali, ludzie bardzo źli,
Żebyś tylko podpis złożył i cyrograf wziął,
A potem przez długie lata wciąż po nocach klnął.

Oj orendżu, oj orendżu, weź ogarij się,
Przestań ludziom wciskać ciągle takie LTE.
Mówisz niby – bez limitu, ale limit jest,
O  tym bardzo przykrym facie przekonałem się.

Do jednego mega lejek dowalili mi,
I na infolinii mówią, tak już musi być,
Teraz człowiek wciąż żałuje, że dał złapać się,
Na szybkie, nielimitowane, z limitem LTE.